24 lutego 2014

Styl zakopiański i mój rodzinny "Dom Pod Jedlami", część 3/3 - detale | W MOIM OBIEKTYWIE


 Detale wykończenia wnętrz Domu pod Jedlami

Dziś trzecia, ostatnia część zdjęć mojego rodzinnego Domu pod Jedlami. Tym razem zobaczycie z bardzo bliska detale wykończenia które pokazywałam ogólnie w poście o wnętrzach.

------------------

Aby dowiedzieć się więcej o Domu pod Jedlami pierwszy post - o historii i architekturze DpJ, możecie przeczytać tutaj, drugi post - wnętrza Domu - tutaj.




Łóżko inspirowane kształtem sań.



Krzesło w pokoju przy przyłapie.




Schody prowadzące na I piętro z piękną rzeźbioną balustradą.

Żyrandol w jadalni. Widoczny kredens i przejście do salonu.

Kapa (okap) nad pobielanym piecem w jadalni. Stylizowany na daszek, z ceramicznymi "dachówkami". wykończony kutym metalem.



Krzesło z jadalni, w tle salon. 

Kanapa w salonie.

Wiszący w salonie wizerunek Stanisława Witkiewicza.

Pokój Malowany.


Pokój Południowy.


Pokój Południowy.


Pokój przewodnicki.

Detal okucia sąsieku w jadalni.


Niedźwiedź z pieca w salonie.

Krzesło z salonu.


Piec z pokoju przewodnickiego.

Schody prowadzące na I piętro.


To już prawie koniec postów o Domu. Prawie - bo przy okazji następnych pobytów w Zakopanem zapewne pojawią się jakieś zdjęcia. I prawie - bo mam jeszcze w zanadrzu zdjęcia z planu filmu Sztos 2, częściowo nakręconego w Domu pod Jedlami. Bądźcie czujni i zaglądajcie na blog! :-)


podpis Katarzyna Antonczyk

13 komentarzy:

  1. Jak mi żal, że teraz nie dba się tak o szczegóły wykończenia wnętrz! Pisałaś, że może układ pomieszczeń nie jest zbyt komfortowy, za to te wszystkie meble z duszą...przepiękne! Powtórzę się - zazdroszczę takiej historii :) Ale super, że to akurat Ty jesteś jej częścią - potrafisz o niej opowiedzieć i przekazać dalej! Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, jeśli faktycznie udało mi się o historii domu dobrze opowiedzieć :-) Dzięki i do zobaczenia!

      Usuń
  2. Niesamowicie, te wszystkie przedmioty mają w sobie taką duszę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne..!!! Kocham takie rzeczy z duszą: meble, przedmioty, tkaniny....
    Ponownie to napiszę ale zazdroszczę takich korzeni i możliwosci przebywania w tym wspaniałym domu i wśród tych pięknych przedmiotów.... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BostonSofa: Przepraszam, przypadkowo usunęłam Twój komentarz i nie wiem jak go przywrócić, więc dodam zawartość:

      Fantastyczny okap, podejrzewam, że wykonany na specjalne zamówienie :) Zgadzam się do tego co jest tu napisane, każdy element ma duszę, wnętrze do mnie przemawia, nie miałabym nic przeciwko gdyby w moim domu coś takiego się znalazło. Niestety reszta domowników stawia na minimalizm i prostotę, tylko metalowe wykończenia, zero ceramiki, uroczych dodatków, można oszaleć :)

      Usuń
    2. Ja lubię minimalizm - ale tylko na zdjęciach lub w czyimś wnętrzu. U siebie nie wytrzymałabym, żeby trzymać taki rygor :-)

      Usuń
  5. Przepiękne zdobienia :) co ja bym dał, żeby mieć takie w domu, niesamowity efekt. No i wszystko w moim ulubionym materiale, drewnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem tyle: Zwariowałam! To wszystko co czuję po obejrzeniu zdjęć... Co ja bym dała, żeby mieć choć kawałeczek drewka z taką rozetką! Ajjj... Pięknie!

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jakąś namiastką może być zdjęcie, przynajmniej ja sobie taką namiastkę sprawię w domu :)

      Usuń
  7. Naprawdę wspaniałe wnętrze. Kwintesencja góralskiego wnętrza po prostu. Jestem zachwycony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo może: kwintesencja tego, co uważa się powszechnie za typowo góralskie wnętrze ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach