10 kwietnia 2015

Czy warto odwiedzić Katowice (i okolice)? W MOIM OBIEKTYWIE


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Katowice mają chyba w Polsce opinię podobną jak Łódź, niewielu turystów tam zagląda ;) W Katowicach byłam tylko jeden dzień, był to w dodatku bardzo zimny dzień, nie pozwoliło mi to więc zgłębić miasta.  Przed odwiedzinami zaznaczyłam sobie jednak punktów, które chciałam odwiedzić - obowiązkowe były największe skarby Katowic, górnicze osiedla Nikiszowiec i Giszowiec. Moja relacja jest dość zwięzła i pobieżna, jednak mam nadzieję, że pokaże Wam, że do Katowic "Kato" - jak nazywają je mieszkańcy - warto zajrzeć :) Tak jak jednak na Łódź warto według mnie poświęcić 2-3 dni, tak na Katowice jeden dzień według mnie większości z Was wystarczy. Drugi dzień pobytu można by poświęcić na zwiedzanie bardzo ciekawej katowickiej architektury modernistycznej, na to niestety nie starczyło mi już czasu. 



ulica Mariacka - centrum

Sympatyczny, choć mało ruchliwy deptak. W niedzielę rano, kiedy robiłam zdjęcia, nie było tu zbyt wielu osób, ale w sobotę wieczorem się działo ;) 

Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec

Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec
to my :)


chociaż w samym centurm bywają i takie widoki...(w zasadzie to głównie takich się spodziewałam, byłam więc miło zaskoczona ulicą Mariacką). Najciekawsze jest umiejscowienie śmietnika, nie uważacie? :)


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec



Śląskie jedzenie było wspaniałe - zupa wodzianka, modra kapusta, zrazy i kluski śląskie, mamy tu wszystko :) 

Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Wieczorem zobaczyłam też świetną Bibliotekę Akademicką z rudego piaskowca, projektu pracowni HS99. Budynek został Bryłą Roku 2011.


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Nikiszowiec

Zabytkowe górnicze osiedle, znajdujące się na Szlaku Zabytków Techniki. Zostało wybudowane w 1908-12 roku dla górników kopalni Giesche. Swoją architekturą i układem zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Kameralne wnętrza urbanistyczne, przyjazna skała familioków (budynków wielorodzinnych), przytulny kolor cegły, brukowane ulice, zielone podwórza sprawiają, że wydaje się idealnym osiedlem do zamieszkania. Nikiszowiec został przewidziany jako osiedle samowystarczalne - znajdują się tu sklepy, szkoły, kościół i wszystkie potrzebne usługi.

Zwróćcie uwagę na to, że pomimo spójności i podobieństw, fasady budynków nie powtarzają się, warte uwagi są też detale wykończenia architektury cegłą.
Możecie znać to osiedle z filmów Kutza, np. "Perła w Koronie" czy "Sól ziemi czarnej". Może zdjęcia są nieco mroczne, bo byliśmy tam tuż przed zapadnięciem zmroku, ale to naprawdę przyjemnie miejsce.


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec
czerwone obramowania wokół okien wspaniale współgrają z ceglanymi fasadami. Dzięki zamknięciu ulicy tworzą się przyjemne wnętrza urbanistyczne.


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Z cegły uformowane są bardzo ciekawe detale (tutaj przeczytacie o współczesnym tworzeniu detali architektonicznych z cegły, w kościołach Stanisława Niemczyka)


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec



Giszowiec

Dzielnica zbudowana w koncepcji urbanistycznej miasta-ogródu. Założona w 1907 roku dla robotników zakładów "Giesches Erben". Znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki.


Katowice, architektura, Nikiszowiec, Giszowiec


Moja wycieczka obejmowała też Zabrze i kopalnię Guido, również na Szlaku Zabytków Techniki. Wspaniałym przeżyciem było zjechanie 300 metrów (!) pod ziemię i zwiedzanie tuneli. Pod spodem znajduje się współczesna podwieszana kolejka linowa, przejażdżka sprawiła mi ogromną frajdę :)


kopalnia Guido, Zabrze


kopalnia Guido, Zabrze
Nie patrzcie na mnie, mistrz drugiego planu to koń! W ten sposób transportowano je pod ziemie. Wycieczka była raczej jednorazowa, koń przetransportowany do kopalni spędzał w niej już całe życie i z czasem ślepł, gdyż w ciemnościach nie potrzebował już wzroku.


kopalnia Guido, Zabrze


kopalnia Guido, Zabrze
kolejka linowa! :)


Przy okazji ten wycieczki zobaczyłam też słynny Bolko Loft  w Bytomiu, dom na betonowych słupach autorstwa architekta Przemysława Łukasika (realizacja: 2003 r.). Budynek wspaniale wpisuje się w przemysłowe (dość nieciekawe) otoczenie. Autor mieszka w nim z żoną Joanną. 


Bolko Loft, Bytom, architektura


Bolko Loft, Bytom, architektura


Bolko Loft, Bytom, architektura


No i jak, byliście w Katowicach, podobało się? czy może wróciliście zawiedzeni?

(Ja, jak już może zauważyliście, zachwycam się większością miejsc, które odwiedzę. W każdym miejscu jestem chyba w stanie znaleźć coś ciekawego, bo architektura jest wszędzie :)). Powiedzcie mi, w jakim polskim mieście nie ma naprawdę NIC do odwiedzenia?  


podpis Katarzyna Antonczyk

11 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam w Katowicach i bardzo tego żałuję! I chociaż najpierw faktycznie planuję odwiedzić Łódź (tu też jeszcze nie zawitałam), to Katowice chyba będę drugie w kolejności do zwiedzenia :) Bardzo fajna relacja - dużo udało Wam się zobaczyć jak na jeden dzień! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łódź koniecznie! :) A Katowice w ramach zgłębiania Śląska, bo całe województwo jest bardzo ciekawe (i mam na myśli nie tylko Górny Śląsk ale także Beskid - Bielsko Białą, Pszczynę, Cieszyn, Żywiec i całe mnóstwo maleńkich ciekawych miejscowości. Gdybyś kiedyś jechała możesz do mnie napisać, bo bardzo dobrze poznałam te okolice. Co do wpisu, same Katowice zajęły nam dzień, a na kopalnię w Zabrzu i Bolko Loft poświęciliśmy drugi :)

      Usuń
  2. Foto nad kluskami prawie jak falowiec, a Biblioteka jak ECS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Falowiec to legenda, nic mu nie dorówna! ;)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Twój obiektyw uchwycił to wszystko co warto na Śląsku zobaczyć... w pierwszej kolejności, bo jest jeszcze mnóstwo równie pięknych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wiem, że rzeczy do zobaczenia jest bardzo dużo, więcej też niż te rzeczy z bloga udało mi się zresztą w tym regionie zobaczyć, ale wszystko zmieści się w jednym wpisie i niestety nie ze wszystkich miejsc mam zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Byłem w Katowicach kilka razy. Głównie centrum i nowe osiedle. Przy następnej wizycie koniecznie muszę wybrać się na Nikiszowiec.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłem w Katowicach pierwszy raz kilka dni temu i bardzo byłem ciekaw tej owianej już legendą katowickiej architektury modernistycznej. Z lobby hotelowego wziąłem przewodnik który proponował 2 trasy do zwiedzania Katowic, na obie nie miałem czasu, ale wybrałem tą dłuższą. To co zobaczyłem przeszło moje najśmiejsze oczekiwania. Katowicki modernizm to przede wszystkim niesamowity rozmach. Cały układ ulic w modernistycznym kwartale jest fenomenalny. Największe wrażenie zrobił chyba na katowicki drapacz chmur przy ul. Żwirki i Wigury 15 z `34 r. i Kamienica Wędlikowskich na rogu PCK i Skłodowskiej Curie - wspaniała czarno - biała elewacja, a także willa inż. Michejdy, która zaprojektowana została w stylu funkcjonalizmu ale jakże spektakularnego i niecodziennego. To są moje 3 miłości architektoniczne z Katowic;) no i jeszcze taka jedna mała - bar wegański Złoty Osioł na Mariackiej;) za cudowne jedzenie i klimat. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkręciłeś mi apetyt na katowicki modernizm. Szkoda, że nie miałam tyle czasu, te budynki faktycznie są fantastyczne (jak sprawdziłam w Google.), mam nadzieję że będę mieć kiedyś okazję je zobaczyć. Od wegańskiego jedzenia wolę jednak śląską roladę ;) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Wiemy już, że Katowice warte są odwiedzenia. A ja chcę tylko nadmienić, że w ostatnich miesiącach miasto zmienia się w ekspresowym tempie, przez co jest tu jeszcze bardziej przyjaźnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach