16 czerwca 2015

Jarosław - czarujące polskie miasto na Podkarpaciu | W MOIM OBIEKTYWIE


W Jarosławiu zatrzymałam się jedynie na kawę, po drodze z Zamościa do Zakopanego. Wiedziałam, że ma wyjątkowy rynek z bardzo charakterystycznymi kamienicami z przyporami, m.in. Kamienicą Orsettich, o której uczyłam się na Historii Architektury Polskiej (jednym z najcięższych przedmiotów na studiach - musieliśmy się nauczyć narysować i opisać setki polskich zabytków! :)). Dzięki temu mogę się teraz dzielić z Wami tym, co zapamiętałam. Miasto wydaje się nieco senne, trochę jakby zatrzymał się tu czas (byłam bardzo zdziwiona zobaczywszy, że mieszka tam 40 000 ludzi!), ale rozmiary ratusza i rynku świadczą o tym, że było to niegdyś (XV - XVII w.) ważne, prężnie rozwijające się miasto handlowe. Jak w wielu miastach na Podkarpaciu mieszały się tu kultury polska, żydowska i ruska.

Turystów nie zauważyłam, pewnie dlatego rynek pełni jeszcze funkcję parkingu. Miejmy nadzieję, że już niedługo Jarosław zostanie "odkryty" (bo w pełni na to zasługuje!) i rynek zapełni się restauracjami i kawiarniami :) 

Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.
Rynek i Ratusz w Jarosławiu



Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.
Wieża Ratusza

Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.
renesansowa Kamienica Orsettich (po lewej) z charakterystycznymi przyporami i piękną attyką grzebieniową (jak kamienice w Kazimierzu Dolnym)

Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.
ogromna przypora kamienicy przy Rynku


Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.


Jarosław - architektura pięknego miasta w województwie podkarpackim.
Podcienia kamienic


Jeśli nie pamiętacie, plan wycieczki, z punktem początkowym w Gdańsku i końcowym w Zakopanem, przedstawiał się tak - z noclegami w Kazimierzu Dolnym, Lublinie i Zamościu:
Gdańsk - Kazimierz Dolny - Puławy - Nałęczów - Lublin - Kozłówka - Lubartów - Zamość - Jarosław - Łańcut - Zakopane oraz Szczawnica, Rabka i kościół w Grywałdzie.



podpis Katarzyna Antonczyk

9 komentarzy:

  1. kiedyś tak samo pusto wyglądał Sandomierz, a teraz dzięki serialowi z Ojcem Mateuszem, szpilki nie da się wcisnąć tyle jest ludzi w sezonie. Mam nadzieję, że i Jarosław będzie mieć kiedyś swoje "15 minut sławy" - przecież w niczym nie ustępuje Sandomierzowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że rozkwitnie, ale jednocześnie dobrze by też było żeby jego architektura nie została przytłoczona reklamami i brzydkimi parasolami z reklamami piwa :)

      Usuń
    2. Chciałabym dodać, że w Jarosławiu kręcono też sceny do dwóch dużych polskich produkcji: "Katyń" i "1920. Wojna i miłość". Tak więc jest to również miasto "filmowe" jak Sandomierz. :-) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. moje rodzinne miasto! :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszamy do Przemyśla, nic tam nie ma z senności, w architekturze secesyjnej -same perełki, wijący się San, dzielący miasto.Do zwiedzania słynne Forty, Zamek Kazimierzowski, Pałac Lubomirskich, Zamek w Krasiczynie, pięknie odnowiony Dworzec Kolejowy, widoki do podziwiania z Kopca Tatarskiego, itd...itp....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie :) W Przemyślu (i Krasiczynie) byłam, już nawet 2 razy (choć to chyba najdalej położone ode mnie miasto w Polsce!), nie prowadziłam jednak wtedy jeszcze bloga, stąd brak relacji :) Na pewno tam jednak jeszcze wrócę, bo to piękne miasto.

      Usuń
  4. Nigdy w Jarosławiu nie byłem, niestety, ale na pewno nadrobię zaległości, bo z tego co widzę to naprawdę warto:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach