8 października 2015

Wnętrza filmu "Praktykant" projektowane przez mistrzynię scenografii | WNĘTRZA FILMOWE



Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers





Nancy Meyers, pani scenograf od "Lepiej późno niż później" (o kuchni z tego filmu pisałam we wpisie o najpiękniejszych filmowych kuchniach) oraz "Holiday" stworzyła kolejny film! "Praktykant" to komedia, w której Robert de Niro gra tytułową rolę, u boku mając uroczą Anne Hathaway. Kilka dni temu mieliśmy polską premierę, a mnie jak zwykle zachwyciły znalezione w Internecie zdjęcia. Ciepłe i przytulne wnętrza brooklyńskiego domu bohaterki filmu i jej rodziny to jedno z moich wnętrz idealnych. 




Ponieważ Jules i jej mąż są młodą parą staraliśmy się, aby ich dom był umeblowany rzeczami stosunkowo niedrogimi - w budżecie, który mogliby mieć.
- Nancy Meyers



Dom znajduje się na Brooklynie, to tzw. "brownstone" - szeregowiec z cegły. Brooklyn to dzielnica młodych kreatywnych, skazanych na odniesienie sukcesu. To dzielnica loftów, klimatycznych knajpek, ale też miksu kultur (to na Brooklynie znajduje się polska dzielnica Little Poland). 

Dom skąpany jest w szarościach, zrównoważonych drewnem, bielą i punktami intensywnych kolorów. Przytulną atmosferę tworzą dywany i drewniane, wyplatane rattanem krzesła. Klasy dodają wnętrzu sztukateria, wysokie stropy i ikony współczesnego designu. Uwagę przykuwają też wnętrza biura start-upu Jules - otwarte, jasne, przestronne,w starym lofcie. Zauważcie, że w wielu miejscach Meyers dodaje intensywne czerwone lub różowe punkty koloru, co zupełnie zmienia całość wnętrza. Dla mnie ten eklektyczny miks jest po prostu mistrzostwem, a Nancy Meyers po raz kolejny udowodniła, że jak nikt potrafi stworzyć przytulne wnętrza odzwierciedlające charakter bohatera.


kuchnia

Anne Hathaway tak o niej powiedziała:
"Wszystkie filmy Nancy mają kuchnie, które każdy chciałby mieć u siebie. Ta nie jest wyjątkiem. Byłam bardzo podekscytowana przebywając w kuchni Nancy Meyers choćby przez chwilę. Jestem pewna, że dobrze by się tam gotowało."

Pełne szafki na dole, otwarte na górze dodają kuchni lekkości. Nowoczesność miesza się tu z elementami retro, jak choćby zlew. Piękny jest odcień szarego, lekki wpadający w granat (taki sam odcień Meyers zastosowała w sypialni). Marmur widzę ostatnio w bardzo wielu miejscach (także na London Design Week), jest i tutaj. Zwróćcie uwagę, że lampy i zlew są takie same, jak w kuchni "Lepiej późno niż później" :) Powtarza się również kształt uchwytów (bardzo popularny w USA), żywe rośliny, zielona jabłka oraz płytki "metro".



Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers




Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers



jadalnia



Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers





sypialnia

Piękna stonowana kolorystyka przełamana czerwienią i niebieskim. Podoba mi się!

Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers

Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers

Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers



pokój księżniczki ;)

Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers



biuro

Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers
gdzieniegdzie pojawiają się punkty koloru w postaci kwiatów...


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers
...lub bluzki


Wnętrza i kuchnia w filmie "Praktykant". Nancy Meyers
...lub kwiatów :) 



źródła:

http://prettypinktulips.com
http://www.vogue.com.au
http://www.savvyhomeblog.com
http://www.architecturaldigest.com
curbed.com46.101.245.25/costs-in-the-intern-the-holiday-something-s-gotta-give-videowww.slate.com
nypost.com


podpis Katarzyna Antonczyk

17 komentarzy:

  1. Wnętrze mieszkania piękne, choć mieszkać bym w nim nie mogła - za dużo dla mnie gzymsików, zdobień, sztukaterii i otwartych półek (kto tam kurz wyciera! :D). Za to do biura wprowadzam się z marszu, mogę spać na kanapie!

    P.S. Zawsze zastanawiałam się jak się sprawują 'ghosty' w użytkowaniu, czy np. nie rysują się od nitów w spodniach, bo na plastiku/akrylu po pewnym czasie widać każdą rysę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dużo gotuje, to i te rzeczy z otwartych półek używa się na bieżąco. Sztukateria za to praktyczna nie jest w pewnością, ale jak dobrze wygląda! ;)
      Nie wiem jak Ghosty się sprawują i nigdy się nawet nad tym nie zastanawiałam, bo mnie rysy na rzeczach kompletnie akurat nie przeszkadzają ;) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Sztukateria pod sufitem wcale się aż tak nie kurzy - jednak mało jest powierzchni, na których może coś zostać, bo całość rozszerza się ku górze. Raz na ruski rok wystarczy odkurzaczem przejechać, by pajęczyny zebrać po kątach i tyle :)
      Ze sztukaterią w innych miejscach jest już gorzej :P

      Usuń
    3. No tak, Ty masz ze sztukaterią najlepsze doświadczenie :) Dziękuję Ci za informację, ja rzeczywiście nigdy nie czyściłam czegoś takiego.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wygląda pięknie, ale podobno pachnie się wędzonką po paleniu w kominku w domu, tak na pocieszenie ;)

      Usuń
  3. Piękne! Mnie ostatnio bardzo kręcą właśnie takie wnętrza. Jutro wybieram się na film, będę podziwiać, Roberta de Niro też, bo go bardzo lubię. Mam nadzieję, że film będzie równie dobry jak scenografia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z trailera wynika, że może być bardzo fajny :)

      Usuń
  4. Cześć Kasiu :) Rozebrałaś temat na czynniki pierwsze.
    Oczywiście wnętrza bardzo mi się podobają, ale na pewno nie chciałabym ich wiernie odtwarzać. Tym, co wzięłabym bez wątpienia, są właśnie sztukaterie i Branching Bubble Lindsey Adelman. W biurze najbardziej podobają mi się poduszki - duże, pełne i w ładne wzory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jedno wnętrze (czy budynek) dało się odtworzyć gdzie indziej zawód architekta i projektanta wnętrz nie musiałby już istnieć, powstało już tyle pięknych rzeczy :) nie mam takiego zamiaru, broń Boże. Mnie sztukaterie bardzo się podobają, ale mam opory przed używaniem ich w miejscach, gdzie nie były zaprojektowane oryginalnie razem z budynkiem, traktuję je jak część architektury.

      Usuń
  5. Inspirujące wnętrza. Kilka elementów z chęcią zaadaptowałabym w naszym m :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzien dobry Kasiu,uwielbiam takie wnetrza, choc czesciowo nie praktyczne sa.Wiem co mowie, poniewarz mam bardzo podobna kuchnie.Uwielbiam gotowac i oddaje sie z wielka namietnoscia tej pasji (gotoje co dziennie),na otwartych polkach i wszystkich naczyniach osiada niestety tluszcz z gotowania i drobiny kurzu,ktore trzeba gruntownie zmywac przynajmniej raz w miesiacu i nie na zmiluj sie chyba,ze jest to tylko kuchnia reprezantacyjna,(kieliszek wina plus salatka.)Co do Ghosty sa fenomenalne,polecam kazdemu, idealnie wyprofilowane nie chce sie od stolu wstawac:), latwe do sprzatania nawet przy dzieciach.Czy sie rysuja?Odpowiec brzmi tak i nie.Wszyscy moi domownicy chodza w dzinsach,wiec sa normalne slady uzytkowania zadne jakies nie wiadomo jakie rys czy zadrapania,trzeba by caly czas patrzec pod swiatlo i sie dobrze przyjzec,zeby te drobne mankamenty dojrzec.Wiadomo,ze jak ubranie bedzie nabite cwiekami,zamkami metalowymi,lancuszkami i czlowiek bedzie sie wiercil na krzesle to je porysuje.Jednak ja mam swoje krzesla juz 5 lat i nie zamienila bym ich na zadne inne.Za to bardzo chetnie przytule cala sztukaterie i kominki z calym dobrodziejstwem jakie ze soba niosa :) (problem sprzatania sadzy czy iskierek wypalonych w parkiecie) sa tak piekne ,ze biore bez zastanowienia.Pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia Andzelika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Andżeliko, dziękuję Ci za ciekawy komentarz - jestem teraz ogromnie ciekawa Twojej kuchni, brzmi jakby była przepiękna! :) Niestety, idealnie praktyczna i piękna kuchnia jest chyba niemożliwa do osiągnięcia, czasem trzeba iść gdzieś na kompromis - ja, tak jak Ty, bardziej stawiam na piękno niż na praktyczność :) Za Ghostami nigdy nie przepadałam, ale muszę przyznać, że potrafią wyglądać świetnie i nie przytłaczają wnętrza, świetnie że napisałaś jak się użytkowują, na pewno się to komuś przyda. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Mnie najbardziej podoba się biuro- open space...kwiaty w kolorze fuksji skradły moje serce. Uwielbiam ten kolor.
    Kuchnia z otwartymi półkami podoba mi się tylko u kogoś. Sama wybrałam praktyczne rozwiązanie co by nie tracić zbyt dużo czasu na jej sprzątanie...a i tak trzeba szafki od czasu do czasu przemyć :).
    A na film bardzo chętnie się wybiorę :)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty są cudowne, bo raz mogą być w kolorze fuksji, innym razem żółte i osiągniemy zupełnie inny efekt. Pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie.

      Usuń
  8. Tak, to prawda cudowne wnętrza. Każde z nich ma swój urok i klimat. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach