20 grudnia 2016

10 błędów, które projektant wnętrz zauważy u Ciebie w domu | PORADY ARCHITEKTA


Mnóstwo jest pozornie drobnych rzeczy, które mocno wpływają na ostateczne wrażenie, jakie robi Wasze mieszkanie. Kiedy projektant wnętrz do niego wchodzi, zwraca uwagę na rzeczy, które można by zrobić lepiej. Być może - szczególnie przed Świętami - jesteście w stanie dość łatwo naprawić dużą część z nich? Zobaczcie, jakie błędy w urządzaniu mieszkania są najpowszechniejsze, według moich obserwacji.


1. Zbyt nisko i zbyt wąsko zawieszone zasłony
Niestety, jest to spotykane w większości polskich mieszkań. Jeśli chodzi o wygląd zasłon najważniejsze są jednak proporcje! Zobaczcie na szkicu poniżej, jak wysoko i szeroko powieszone zasłony mogą optycznie powiększyć okno i pomieszczenie - niesamowite, prawda? Do tego masz szerszy widok i więcej światła - same plusy. Powieś karnisze tak wysoko jak się da przy suficie - ok 5 cm od góry. Jeśli pod sufitem idzie sztukateria, zasłony powinny wisieć tuż pod nią. 
Jeśli chodzi o szerokość, zasłony powinny dać się odsłonić do szerokości 35-45 cm poza światło otworu okiennego. 




Zasłony powinny sięgać podłogi lekko ją muskając, lub opierając o nią ostatnie kilka centymetrów tkaniny - to już zależy od koncepcji wnętrza. Niestety, w polskich wnętrzach (być może również ze względu na klimat, pod oknami mamy grzejniki, które zasłony zasłaniają, niestety) zasłony często sięgają jedynie parapetu, wygląda to źle.



2. Źle położony dywan/źle dobrany rozmiar dywanu
To błąd nieco podobny do złego dobrania zasłon - chodzi o proporcje. Kiedy sofa z fotelami, lub łóżko w sypialni, ledwo mieszczą się na dywanie, wygląda to źle. Powstaje też pytanie po co komu dywan tak mały, że nie ma się go pod stopami wychodząc z łóżka, lub siedząc na fotelu?

Niech przewodnikiem dla Was będzie ten świetny schemat, pokazujący dobre i złe ułożenia dywanów:

źródło



3. Ubogie oświetlenie
Dużo punktów świetlnych ma ogromny wpływ na odbiór końcowy. Jedna lampa górna i jedna boczna w salonie z pewnością nie wystarczą! Postaw lampy na stolikach bocznych, komodach, użyj kinkietów i lamp stojących. Dzięki temu łatwo zapanujesz nad odpowiednim nastrojem do: czytania, słuchania muzyki, oglądania telewizji, jedzenia, rozmowy, pracy. Każda z tych czynności wymaga przecież innego światła!
Zbyt skąpe oświetlenie sprawia ponadto, że wnętrze wydaje się ciemne, ponure i mniejsze niż w rzeczywistości. Światło to bardzo ważny element, którego nie można ignorować. Kilka dodatkowych lamp w Twoim mieszkaniu sprawi, że będziesz mógł cieszyć się pięknym, przytulnym mieszkaniem.

P.S. Ja mam w domu 29 źródeł światła (grupę LED-ów na suficie liczę jako 1 oświetlenie), i planuję jeszcze 3 lampy stojące, a Ty?


4. Ignorowanie przedpokoju
Przedpokój to nie jest pomieszczenie, przez które tylko przemykamy się do serca domu. To strefa, którą widzimy jako pierwszą wchodząc do domu, ta, która jest naszą wizytówką i ta, w której spędzamy sporo czasu ubierając się czy przechodząc dziesiątki razy. Przedpokój też może (i powinien!) być efektowny! Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ta część domu bywa zupełnie pomijana, z płaszczami na wierzchu, wytartymi dywanikami, słabym oświetleniem, pustymi ścianami. Czasem niewielkie zmiany - efektowne lampy, mocny akcent na ścianie, obrazy, ładna komoda czy krzesło - mogą zdziałać cuda.


5. Puste ściany powyżej wysokości 1 metra
Puste ściany nie wyglądają dobrze - zaburzają się proporcje wnętrza, kiedy wszystkie elementy skupione są przy podłodze. Zagospodaruj je - nie tylko obrazami i fotografiami - na ścianach możesz powiesić półki, szafki, kinkiety. Możesz użyć haków i wyeksponować ładny element codziennego użytku - ja na jednej z moich ścian powiesiłam drabinkę.




Aby dowiedzieć się, co powiesić, a czego nie wieszać na ścianie, zajrzyjcie do tego wpisu.


6. Wszystko zbyt dopasowane
Motywy typu: "białe meble + czerwone dodatki", czy "wszystko na szaro-biało + czarne dodatki" są zbyt proste (a nawet dość prostackie) i nie wyglądają dobrze. Paleta kolorów musi być przemyślana, ale spójne wnętrza tworzy bogata, nie uboga i uproszczona paleta kolorystyczna. Jeden z moich pierwszych wpisów na tym blogu poświęcony był właśnie tworzeniu palet kolorów do wnętrz, pamiętacie go?

Poszczególne elementy drewniane również nie powinny być wykonane z tego samego gatunku i koloru drewna - takie elementy sprawiają, że wnętrze wygląda sztucznie, tak jak komody, szafa i szafka RTV z tego samego kompletu.

7. Brak miejsca do przechowywania
Nie ma gdzie odwiesić płaszczy, buty stoją na wierzchu, a zabawki Twojego dziecka porozrzucane są po całym pokoju? To znaczy, że masz źle zaprojektowane mieszkanie, z nieprzemyślanymi strefami i miejscem do przechowywania. Ja uważam, że szafy, schowki, garderoba itp. to jeden z najważniejszych elementów projektu mieszkania. To dzięki nim jesteśmy w stanie łatwo utrzymać porządek - a niestety, bałagan to jeden z największych wrogów pięknego mieszkania. 


8. Nuda
Czasem wszystko może być w porządku tylko jakoś...nudno. Brak najważniejszego punktu zaczepienia wzroku w pomieszczeniu sprawia, że efekt końcowy nie będzie ciekawy. Spróbuj podkreślić jakieś jedno wybrane miejsce - przyciągającym wzrok meblem, kolorem, dużym elementem dekoracyjny w każdym pomieszczeniu (również w łazience!) a zobaczysz, że zmieni się cały jego odbiór.


9. Podążanie za trendami
Tak, według mnie to błąd i pisałam o tym sporo razy. Po takich wyborach prostu widać, że mieszkanie zostało urządzone nie po głębokim przemyśleniu, ale po pójściu do sklepu i kupieniu tego, co jest wszędzie - czasem nawet nieświadomie.


10. Meble ustawione przy ścianach
Czasem jest to podyktowane małą ilością miejsca, ale najczęściej jednak stawiamy tak meble, bo nie wiemy jak inaczej je ustawić. Tymczasem sofę można nieco odsunąć od ściany, tak jak i stół - poeksperymentujcie trochę z ustawieniem, a zobaczycie, że odsunięcie mebli od ścian może powiększyć, a nie pomniejszyć pomieszczenie!



Zobaczcie moje pozostałe 2 wpisy o błędach w projektowaniu i urządzaniu wnętrz:

Błędy w projektowaniu łazienki
Błędy w projektowaniu kuchni


podpis Katarzyna Antonczyk

19 komentarzy:

  1. Super wpis, będę teraz sprawdzała z tą listą jak jest u mnie 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis, dający wiele do myślenia. czytając go sama się rozejrzałam po swoim mieszkaniu:) U mnie akurat niedobór światła się kłania i z tym staram się walczyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście kupowanie i dobieranie lamp to (chyba nie tylko dla mnie? :)) czysta przyjemność, rynek jest bardzo bogaty w piękne lampy.

      Usuń
  3. Hej, świetny wpis :)
    Jeśli jednak mógłbym coś poradzić to używanie znacznika przy pisaniu tekstów :)
    Po wejściu na stronę główną trzeba długo czekać aż się wszystko załaduje, a tak ładowałby się tylko wpis, w który byśmy weszli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Chodzi o znacznik "czytaj dalej"? Jasne, zapominam go dodawać do wpisów -teraz uzupełniłam o niego ostatnie wpisy.

      Usuń
  4. Błąd numer jeden, który widać od razu - nie zatrudnienie projektanta ;) ... A tak na poważnie, to według mnie największym błędem jest stawianie wyglądu ponad funkcjonalność. Brak odpowiedniego balansu między tymi aspektami urządzania wnętrz. Z reguły prawie każdy kto nie zatrudnia projektanta (a na dodatek urządza swoje pierwsze mieszkanie) skupia się tylko na estetyce, bo większość nie ma pojęcia o funkcjonalności i potencjalnych problemach, które mogą wyniknąć z jej braku.

    Np zamiast oddzielnego stołu w kuchni, przedłużenie blatu i zamiana w nieustawną wyspę/barek na góra 3 siedziska, tylko dlatego, że to "fajnie wygląda". A ta wyspa zajmie sporo miejsca (braknie przez nią miejsca na normalny stół), a wcale sporo osób przy niej nie usiądzie (w przypadku gdy inwestorzy robią często przyjęcia dla wielu osób). Takie rozwiązanie może nie być złe o ile jest przemyślane i miejsce na ten stół w salonie z aneksem kuchennym się znajdzie... Czy chociażby wymieniony przez Ciebie brak przestrzeni magazynowej, szczególnie na etapie zamawiania mebli. Nie mówiąc już o tym, że meble na wymiar są pojemniejsze i solidniejsze (bo bardziej przemyślane) niż podobna szafa z sieciówki. I ja tak mogę w nieskończoność sobie marudzić :)

    Podsumowując mnie najbardziej razi (a nie jestem projektantem) wygląd>funkcjonalność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się i cóż, bez projektanta najczęściej nawet ten "wygląd", na który się stawia, nie jest zbyt efektowny ;)

      Usuń
  5. Puste ściany i wszystko zabardzo dopasowane na nie? To nie zgadza sie z moim podjejsciem do nowoczesnego pieknego wnetrza to wlasnie sciany i jednolity kolor sa takie piekne i efektowne... i na topie na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię takich "katalogowych" wnętrz z pustymi ścianami i max. dwoma-trzema kolorami.

      Usuń
  6. Super wpis. Co do zaslon wszystko pięknie ladnie tylko czasami nie da się powiesić zaslon przy suficie i co wtedy? Np. W starych blokach gdzie nad oknem jest wystające na głębokość 20 cm nadproze aż do sufitu. .. wieszajac zasłony przy suficie mamy dziwnie wygladajaca przestrzen od zaslony do ściany na ok. 30cm i skracamy pomieszczenie wiec nie wiadomo co gorsze - to czy niżej powieszone zasłony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w takim wypadku lepiej powiesić zasłony niżej. Swoją drogą nigdy nie widziałam takiego nadproża w bloku, może masz tam zabudowane jakieś rury?

      Usuń
  7. Ad pkt 7. Wszystko pięknie, tylko że w mieszkaniu 51 m2 nie wyodrębnisz osobnej garderoby, pozostają tylko szafy wnękowe (jak masz wnęki) lub zabudowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam 50m mieszkanie i udało mi się wyodrębnić garderobę i to myślę niewielkim kosztem (ok. 1500 zł przebudowa ścianek + zabudowa garderoby na wymiar 1000 zł - po kosztach materiałów ;) ), co było najlepszym pomysłem jaki mogłam zrealizować. Choć jak kupowałam mieszkanie to nawet nie marzyłam o tym, że może to być możliwe. Odbyło się to kosztem kuchni, która była nieproporcjonalnie duża do potrzeb dwóch młodych osób. Można? Można ;)

      Usuń
  8. Bardzo fajny wpis. Z moich mieszkaniowych grzeszków największy to zdecydowanie za dużo ciemnego drewna. Ale od jakiegoś czasu staram się je przełamywać meblami w innych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super wpis,lamp u nas chyba pod dostatkiem,uwielbiam różne źródła światła,ale wiem,że rozmiar dywanu zbyt mały,tylko mnie w tym utwierdziłaś,zapamiętam przy wymianie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach