13 marca 2015

Układ zastany i projekt przebudowy układu funkcjonalnego | MOJE MIESZKANIE ODCINEK 2


Ciekawi jesteście, co w moim mieszkaniu? (tutaj o tym, jak wyglądało tuż po zakupie). Póki co my sami zabraliśmy się za prace. Wynieśliśmy niepotrzebne meble i sprzęty (jak fajnie, że w Sopocie co 4 tyg. są "wystawki" mebli wielkogabarytowych :)). Ja odnawiam meble, oskrobuję drzwi z farby, mój mąż zdejmuje ze ścian stare powłoki - tapety (czasem aż 3 warstwy, również na sufitach), farby, szlifuje ściany do tynku. Odkryliśmy (no dobrze, nie "my", on) ścianę z cegły - a jak! Szalenie podoba mi się ta moda i z ogromną radością jej ulegnę.
Niebawem do mieszkania wkroczą fachowcy i mieszkanie zmieni się w plac budowy - dosłownie i w przenośni, bo na naszą przebudowę potrzebowaliśmy pozwolenia na budowę. Najpierw elementy mniej fotogeniczne - będzie rozwalanie ścian, remont instalacji gazowej, wodno-kanalizacyjnej, elektrycznej. Potem zaczną się drobniejsze prace, podłogi, kuchnia i łazienka.


Przebudowa mieszkania w kamienicy.
moje kochane koleżanki architektki myślą ze mną nad opcjami przebudowy :)



Przebudowa mieszkania w kamienicy.
Ola, właścicielka strony e-wnetrza.pl, i ja, w przyszłej kuchni. Tam mniej więcej gdzie stoję będzie kuchenka gazowa. Te piękne drzwi zostaną przeniesione pomiędzy przedpokój, a kuchnię.


Spójrzcie na układ mieszkania, który zastaliśmy:

Kuchnia oddzielona od reszty mieszkania, jeden spory pokój przechodni. Naszym założeniem było stworzenie salonu połączonego z kuchnią - bo dużo gotuję i piekę ale nie lubię być daleko od rozmów toczących się w mieszkaniu (także np. kiedy są u nas goście).



Przebudowa mieszkania w kamienicy.



Przebudowa mieszkania w kamienicy.


Stary rzut i elewacje znalazłam w archiwum Biblioteki Miejskiej w Sopocie. Dzięki nim zobaczyłam, jaki jest układ belek w mieszkaniu. Pozwoliło mi to na określenie, które ściany są nośne (bo w kamienicach nie zawsze grube ściany są nośne, a cienkie działowe), oraz przewidzenie problemów przy przenoszeniu instalacji wodno-kanalizacyjnej - gdyby przy obecnym projekcie poprowadzić ją pod podłogą, na sporym fragmencie musiałaby iść poprzecznie do belek. Belki trzeba by więc naciąć żeby zachować odpowiedni spadek, co z kolei prowadziłoby do projektu budowlanego wykonywanego przez konstruktora. Będzie więc prościej poprowadzić rury w ścianach.

Dużo w ogóle rzeczy z tych rzutów i innych rysunków znalezionych w archiwum wyczytałam, wiem jak oryginalnie wyglądała kamienica, a które zmiany zostały wprowadzone później. Znalazłam też pierwszy projekt tego budynku - był zdecydowanie bardziej wysokobudżetowy niż ten zrealizowany. Pewnie architekt był wściekły, że kazano mu wszystko zmienić. Cięcia kosztów w architekturze były także w 1907 roku ;)


 A wstępny plan zmiany układu funkcjonalnego:


Przebudowa mieszkania w kamienicy w Sopocie, remont.




Pokój przechodni stanie się kuchnią połączoną z południowo-zachodnim pokojem dziennym. Oprócz tego będziemy mieć 3 pokoje, w tym naszą sypialnię i pokój synka - choć w zasadzie nie jestem jeszcze pewna, w którym pokoju będzie on spać, w ogóle jeszcze nie jestem pewna przeznaczenia pozostałych pokojów ;) W pokoju, w którym sypialnię zaznaczyłam na rysunku zmieścimy (i tylko tam) porządną garderobę, no i chciałabym mieć blisko do łazienki. A z kolei w pokoju obok łazienki nasze łóżko zmieści się tylko bez możliwości wygodnego dojścia do niego. W dodatku byłoby naprzeciw drzwi, więc dość niekomfortowo i mało intymnie. Sama więc nie wiem, ciężko mi podjąć ostateczną decyzję. Wpadłam już chyba na wszystkie możliwe "za" i "przeciw", wrysowałam już rozkład mebli we wszystkich opcjach, i...wciąż nie wiem :)



Przebudowa mieszkania w kamienicy.
...zdzieranie warstw tapet w przedpokoju

Przebudowa mieszkania w kamienicy.

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
Na tej ścianie odkrywamy oryginalną cegłę

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
tą maszyną szlifujemy ściany


odkrywanie cegły w kamienicy, przebudowa mieszkania w kamienicy.
Odkrywanie cegły. Kucie tynku jest żmudne i czasochłonne. Zdjęcie jest z telefonu, nie widać pięknego koloru cegły.

odkrywanie cegły w kamienicy, przebudowa mieszkania w kamienicy.
Widać różnicę w oczyszczonej, i nieoczyszczonej cegle

odkrywanie cegły w kamienicy, przebudowa mieszkania w kamienicy.


Przebudowa mieszkania w kamienicy.
pod tapetami odkryło się graffiti ;)

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
odsłoniliśmy drewnianą zabudowę nad drzwiami

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
tu już odkryliśmy deski

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
...które wyglądają tak. 

Przebudowa mieszkania w kamienicy.
moja siostra zauważyła, że gdyby nie to szkło to lampa nie byłaby zła! co myślicie?

Przebudowa mieszkania w kamienicy w Sopocie, remont.
A siostrzenica korzysta z ogólnej demolki i skacze po starych meblach :)


Jutro sobota, dzień z remontem. Cały dzień będziemy siedzieć w mieszkaniu i porządkować, odnawiać itd. Szkoda trochę, że piec gazowy nam wysiadł, ale w kilku swetrach damy radę :)





podpis Katarzyna Antonczyk

24 komentarze:

  1. Bardzo duże mieszkanie. Masz duże pole do popisu.

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW! ale super potencjał do zagospodarowania! Co do podłogi z gwoździami, można je po prostu wyjąć wycyklinować i wtedy będzie piękna stara podłoga z klimatycznymi dziurami, historią i zębem czasu. Wiem co mówię bo mam taką podłogę z 1905 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam raczej i wbiciu gwoździ głębiej i zaszpachlowaniu dziur. Ciekawa jestem jednak, jak wygląda to z "dziurami", nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem. Masz może jakieś zdjęcie? :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Hej! Zrobię zdjęcie, zbliżenie tej mojej podłogi z dziurami i szparami i ci wyślę. Wiem ze nie każdy lubi takie klimaty i moi znajomi się dziwią że chce mi się sprzątać taką podłogę, ale ja tylko odkurzam a odkurzacz wyciąga np. okruszki z tych szpar i jest ok. Poza tym przy małym dziecku i tabunie znajomych to dobre rozwiązanie, bo każda nowa dziura wygląda jakby była tam już wcześniej:) W mailu prześlę ci zdjęcia z szerszego planu mieszkania a zbliżenia później.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Super, że mogłaś spojrzeć w dawne plany ;) Czekam na relacje z dalszych etapów remontu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak czyścicie tą cegłę w pokoju? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie skuwamy tynk młotkiem, wydłubujemy zaprawę z pomiędzy cegieł przecinakami i młotkiem. Potem uzupełnimy zaprawę i wypiaskujemy. I zaimpregnujemy.

      Usuń
  5. Fest remont ;-) Roboty co nie miara, ale efekt Was ucieszy :-) Podłoga nawet z gwoździami jest super (jakby nie rozumiem problemu gwóźdź, dobić i tyle), ściana z cegły też fajna. Za to ta lampa NIGDY nie będzie dobrym pomysłem, ze szkłem czy bez ;-) No i pokój dziecka w TYM miejscu to na pewno nie jest dobry pomysł, oj nie. Dużo już poszliście z pracami do przodu, udanej roboczej soboty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podłoga jest świetna, ale bez gwoździ byłoby jeszcze lepiej i estetyczniej ;) pokój dziecka będzie też obok, będą w zasadzie 2 :) A dlaczego uważasz, że ta lokalizacja to aż tak zły pomysł? Ja mam wrażenie, że poruszamy się do przodu bardzo wolno, ale jak tak spojrzałam na wszystko, co się już zmieniło to faktycznie nie jest źle. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Ja też zwróciłam uwagę na fatalny wybór pokoju dziecka :(
    Dzieci chodzą wczesniej spać niż dorośli, drzwi nie będą stanowić dobrej izolacji akustycznej od salonu i kuchni, szczególnie, gdy będziecie np. oglądać dłużej filmy czy słuchać muzyki, dyskutować lub przyjmować znajomych, rodzinę.
    Kiedy dziecko będzie trochę starsze krępujące będzie dla niego a może też i dla Was przechodzenie jego znajomych (dziewczyn?) przez pokój, gdzie np. tata zapadł w fotelu w drzemkę (to żart ;)), albo nie jest posprzatane po obiedzie.
    Wybacz za szczerość, jestem laikiem i nie mam doświadczenia w projektowaniu, ale zmieniałam kilkakrotnie mieszkania - może to za mało argumentów - jednak czuję, że Ty też nie jesteś przekonana do swojego rozwiązania, prawda? A może da się przesuną ścianę tego pokoju, abyście to Wy mieli tam większą sypialnię z garderobą (szafą?)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za merytoryczny komentarz. Łączenie swojego zawodu razem z byciem inwestorem w projekcie nie jest wcale dla mnie łatwe, trudno mi podejmować ostateczne decyzje i masz rację, że nie jestem przekonana. Pokoje dziecka będą 2. Nie chcę projektować na przód o 10 czy 15 lat, chętnie zmienię układ, jeśli będzie to potrzebne, zresztą kto wie, gdzie wtedy będę mieszkać ;) Myślę o sytuacji teraz i za 3-5 lat, kiedy może pojawi się drugie dziecko ;) Mając dziecko w pokoju obok kuchni będę mogła coś robić, doglądając jak się bawi. Jeśli chodzi o akustykę, planowaliśmy wygłuszyć tę ścianę, zresztą dzieci i tak mają kamienny sen. A w razie przyjścia gości można je położyć w pokoju obok lub w naszym łóżku, co jak przypuszczam byłoby super frajdą :)

      Usuń
  7. To musi być bardzo fajne doprowadzać do porządku nowe-stare mieszkanie. Sama chętnie bym się zajęła taką pracą, planowaniem, aranżowaniem, wybieraniem itd., choć oczywiście musi być to ciężka harówka.
    Ale mimo wszystko chyba warta końcowego efektu i zadowolenia.
    Pani mieszkanie bardzo mi się podoba, jest zresztą chyba dość duże jak na obecne standardy. No i bardzo ładne są te dwuskrzydłowe drzwi, nie dziwię się, że chce je pani zachować. Podoba mi się tez pomysł połączenia kuchni z salonem, choć lokalizacja dziecinnego pokoju może rzeczywiście nie być najtrafniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie częścią najbardziej uciążliwą są formalności urzędowe, pozwolenia, zgody wspólnoty itp. Sam remont to już przyjemność ;) Nad lokalizacją pokoju dziecinnego pomyślimy jeszcze. Być może zresztą będzie inna teraz, a inna za kilka lat. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.

      Usuń
  8. Z boku przyjemnie sie ogląda postępy prac, nie zdając sobie sprawy jak wiele pracy to kosztuje. :)
    Umiejscowienie pokoju dziecka nie jest takie złe, jeżeli faktycznie halasy nie będą przeszkadzać. Zresztą telewizor i tak pewnie za kominem, co w pewnym stopniu zmniejszy hałas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bardzo lubię śledzić (na blogach i w telewizji) relacje z remontów, za jednym razem można zobaczyć stan "przed" i "po", wydaje się wszystko bardzo proste i świetnie się to ogląda i czyta :) Zgadza się, telewizor za kominem ;)

      Usuń
  9. Dużo pracy jeszcze. Ale ktoś tam buntowniczy tryb życia prowadził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...fajnie, że pozwolono nastolatkowi na trochę szaleństwa :)

      Usuń
  10. Naprawde nie rozumiem o co chodzi z tymi gwozdziami, niby jak bez gwozdzi taka stara podloga mialaby sie trzymac???
    Kiedy ja ukladano, trujacej chemi i tych wszytkich klei, ktore obecnie znamy, pewnie nie bylo jeszcze na rynku, i tym lepiej !
    Pomysl z wbijaniem gwozdzi glebiej i szpachlowaniem dziur bardzo glupi: nigdy nie uda ci sie kupic szpachli identycznej w kolorze jak wybarwienie desek i zawsze bedzie widac slady po szpachli. Mozna tez z pylu drewnianego po szlifowaniu desek i specjalnej bezbarwnej szpachli zrobic szpachle pod kolor desek, ale to tez bedzie sie brzydko odznaczac.
    Poza tym z czasem szpachla schnac, kurczy sie, peka i kruszeje. Odradzam.
    Gwozdzie maja swoj urok, dziwie sie, ze jako architekt tego nie widzisz. Niektorzy wrecz poszukuja starych desek ze sladami po gwozdziach, to nie to samo co nowe deski z marketu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czytasz mój blog to wiesz, że jeśli chodzi o starocie/stare drewno/stare meble/itp. to jestem ich ogromną fanką i staram się promować na blogu recykling i upcykling starych surowców, a chęć wymiany starej podłogi na nowe deski jest chyba ostatnią rzeczą, o jaką można by mnie posądzić.
      Stare podłogi nie muszą mieć gwoździ widocznych. Mocowanie desek podłogowych w ten sposób jest najprostszą metodą kładzenia podłogi, nie ma tu się za bardzo czym zachwycać. Nie bardzo rozumiem, dlaczego miałabym woleć podłogę z widocznymi gwoździami od tej bez zniszczonych gwoździami desek..

      Usuń
  11. Wow:O podziwiam Cię! Jesteś naprawdę odważna! ja chyba nie dałabym rady przetrwać psychicznie i finansowo takiego remontu! Gratuluję Ci z całego serca i czekam na efekt końcowy! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że byłam AŻ tak odważna decydując się na remont ;) ale efekt końcowy już blisko, poczytaj aktualne wpisy. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :-)
Bardzo proszę o nielinkowanie do sklepów i stron firmowych.

ANKIETA

Spotkanie blogerów w Łodzi

Blogi o wnętrzach